,,Hmmmm....muszę wejść dzisiaj na bloga mojej koleżanki , a no i wypadało by także wejść zobaczyć co tam u mnie na blogu ,ale musze się spieszyć po dziś przychodzi do mnie koleżanka . Postawie tylko ta herbatę na biurku i ....ups! Dobrze , że szklanka się nie potłukła ,ale ściana jest cała w zielonej herbacie . Szybko mop i gąbka ...no i nic , Plamy jak były tak są . Trzeba je tylko czymś zakryć ...'' - Jeśli kilka razy przytrafiła ci się właśnie taka sytuacja , ten post jest dla ciebie . Kiedy niedawno na mojej ścianie zagościły plamy z zielonej herbaty postanowiłam działać i wymyśliłam bardzo prostą dekorację ,ale podobno piękno tkwi w prostocie .
No i tak powstała dekoracja z papierowej trawy z reniferami . Dobrze się złożyło ,że wszystkie plamy zostały przykryte , a do tego bardzo lubię motyw renifera , więc czemu nie .
No i tutaj jest bardzo prosto ,musicie tylko zastanowić się jakie wasze plamy przypominają zwierze . To może być dość dziwne ,ale chodzi mi o to , żebyście nie wycinali węża , kiedy plama ma kształt pandy . Po prostu takie zwierze , którego kształt przykryje plamy no i do tego trawa . Wycinamy ,przyklejamy i gotowe!
Myślę że to prosta ,ale urocza dekoracja .
A co do postów w diy , staram się ale do końca przyszlego tygodnia posty pojawią się .
No i teraz coś na co czekałam . Oto zwiastun mojego bloga wykonany przez najlepszą Radosną .
Link do bloga
:) Zabawny jest ,ale bardzo mi się podoba . No a na koniec - patrzcie czym ozdobiłam moją ramkę!
Natrafiłam na całe opakowanie takich oczy w papierniczym i bardzo mi się spodobały . Paaaa!